Koszyk (0)
Julia Flis · 20 października 2026

Mitch Altman: ,,nie powinniśmy bezkrytycznie ufać technologii”

Co daje hackerski sposób myślenia i dlaczego społeczność nadal ma znaczenie w świecie opanowanym przez AI? Twórca TV-B-Gone, współzałożyciel Noisebridge i legenda ruchu hackerskiego opowiada o hackerspace’ach, sile społeczności i o tym, dlaczego AI powinno być dla nas narzędziem, a nie źródłem bezkrytycznie przyjmowanych odpowiedzi.

Mitch Altman od lat pokazuje, że technologia nie musi być czymś, co tylko biernie konsumujemy – można ją rozbierać na czynniki pierwsze, zmieniać i wykorzystywać do tworzenia własnych projektów.  Największą rozpoznawalność przyniosło mu stworzenie TV-B-Gone – uniwersalnego pilota, który pozwala wyłączać telewizory w miejscach publicznych. Altman jest także założycielem Noisebridge, jednego z pierwszych hackerspace’ów w Stanach Zjednoczonych. 

Mieliśmy przyjemność spotkaćsię podczas hackathonu muzycznego MusicJam, gdzie był gościem honorowym i prowadził warsztaty. Rozmawialiśmy o hackerskim sposobie myślenia, sile społeczności i o tym, dlaczego wraz z rozwojem AI coraz ważniejsze staje się krytyczne podejście do technologii. To jednak nie była ostatnia okazja, aby się spotkać – już w grudniu Mitch Altman wróci do Gdańska, aby wystąpić na scenie BeSecure.

Skąd u Ciebie zainteresowanie elektroniką?💻

Już jako małe dziecko lubiłem rozkręcać różne rzeczy. Rodzice mnie za to nie zabili więc robiłem to dalej. Z czasem nauczyłem się też składać je z powrotem, czasami nawet znowu działały! Najciekawsze jest to, że kiedy coś rozbierzesz i złożysz ponownie, nie musi już robić dokładnie tego samego, co wcześniej. Możesz eksperymentować, kombinować, odkrywać nowe zastosowania i dzięki temu bardzo dużo się nauczyć. To właśnie ten sposób myślenia połączył mnie ze sceną hackerską.

Hackerski mindset polega właśnie na tym: patrzysz na to, co masz przed sobą, zastanawiasz się, co ciekawego możesz z tym zrobić i robisz to, przy tym uczysz się i dzielisz tą wiedzą z innymi. 

Jak na przestrzeni lat zmieniły się hackerspace’y? 📈

Założyłem Noisebridge w San Francisco, jeden z pierwszych hackerspace’ów w Stanach Zjednoczonych. Kiedy zaczynaliśmy w 2007 roku, w Ameryce Północnej działało zaledwie kilka takich miejsc. Wszyscy się znaliśmy i pomagaliśmy sobie nawzajem. Dużo wsparcia dostaliśmy również od hackerów z innych krajów, między innymi z Chaos Computer Club w Niemczech.

Kiedy zdobyliśmy własną przestrzeń, bardzo szybko okazało się, że jest na to ogromne zapotrzebowanie! Przez Noisebridge zaczęły przewijać się setki osób tygodniowo. Później pomagaliśmy uruchamiać kolejne miejsca i z czasem na całym świecie powstały tysiące takich społecznościowych przestrzeni. Każda jest inna, ale wszystkie pomagają nie tylko własnej społeczności, lecz także innym. To się nie zmieniło.

Zmienił się za to świat wokół nas. Utrzymanie hackerspace’u stało się trudniejsze, między innymi przez rosnące koszty wynajmu. Sama społeczność też wymaga dużo pracy. Relacje między ludźmi bywają trudne, nie zawsze wszyscy chcą rozwijać się w tym samym kierunku, do tego dochodzą kolejne wyzwania związane z rozwojem technologii. Przez lata dużo się jednak nauczyliśmy. Hackerspace’y i inne otwarte społeczności dzielą się tym doświadczeniem i uczą się od siebie nawzajem, dzięki czemu mogą stawać się bardziej odporne.

Jak nowe technologie wpłynęły na hackerspace’y?  🤖

Technologie stają się coraz potężniejsze, ale każda ma swoje jasne i ciemne strony. Można wykorzystać je do czegoś pozytywnego, ale można też użyć ich w sposób, który przyniesie negatywne konsekwencje. 

Mamy tendencję do nadmiernego ufania technologii, moim zdaniem to może być naprawdę niebezpieczne. Nie chodzi o to, żeby jej nie używać, ale żeby nie ufać jej bezkrytycznie. Warto korzystać z technologii, kiedy widzimy, że może nam pomóc zrobić coś pozytywnego, ale jednocześnie musimy uważnie obserwować skutki, wyciągać wnioski i nieustannie eksperymentować. Zamiast ślepo ufać technologii, powinniśmy stale próbować ją zrozumieć, sprawdzać i świadomie decydować, jak chcemy ją wykorzystywać. 

Dobrym przykładem są kalkulatory. Bez wątpienia ułatwiły wykonywanie skomplikowanych obliczeń, ale jeśli nie rozumiesz podstawowych zasad matematyki, nie jesteś w stanie ocenić, czy odpowiedź, którą otrzymujesz, w ogóle ma sens. W przypadku kalkulatora konsekwencje błędu zwykle nie są poważne. Przy technologii tak potężnej jak AI sytuacja wygląda inaczej.

A Ty, korzystasz z AI? 🚀

Tak, używałem AI przy różnych zadaniach i eksperymentowałem z nią. Korzystam z niej jednak w dziedzinach, na których się znam, więc byłem w stanie zweryfikować otrzymane wyniki. Dzięki pracy z AI mogę dojść do interesujących rezultatów, które sam również byłbym w stanie osiągnąć, ale zajęłoby mi to znacznie więcej czasu. Widzę ją więc jako użyteczne narzędzie, które oszczędza czas, pod warunkiem, że mamy wystarczającą wiedzę i umiejętności w obszarze, w którym z niej korzystamy. To właśnie ta wiedza pozwala nam ocenić, czy uzyskana odpowiedź jest wiarygodna. 

Podczas Music Jamu prowadziłeś warsztaty, na których uczestnicy budowali swoje własne syntezatory. Po co budować własny instrument, skoro można kupić gotowy za kilka złotych?🛠️

Możesz kupić mnóstwo naprawdę świetnych rzeczy. Często nie tylko lepszych, ale i tańszych niż to, co byłbyś w stanie zbudować samodzielnie. Ale nie o to chodzi. Tworzenie czegoś własnego to doświadczenie samo w sobie. Można się przy tym mnóstwo nauczyć. Nawet jeśli nigdy więcej nie zbudujesz niczego podobnego, pewność siebie i umiejętności, które przy tym zdobędziesz, mogą przydać się w wielu innych sytuacjach – i to przez całe życie!

Dlatego lubię to robić i zachęcać do tego innych. Właśnie tym zajmujemy się w hackerspace’ach i podczas konferencji hackerskich. Ludzie mogliby pobrać gotowy plik z internetu, kupić narzędzie, czy aplikację, a mimo to spędzają wiele godzin, tworząc coś od zera. Robią to, bo sprawia im to przyjemność, bo mogą się przy tym czegoś nauczyć i bo chcą tworzyć wspierającą się społeczność.

O czym opowiesz podczas konferencji BeSecure? 🗨️

Poproszono mnie o prelekcję na temat społeczności i jej znaczenia. Będę mówił trochę o tym, jak trudno jest ją budować i dlaczego mimo wszystko warto to robić. Społeczność nie musi ograniczać się do stałego hackerspace’u. Może powstawać również podczas konferencji czy hackathonu. W takich grupach możemy eksperymentować, próbować nowych rzeczy, obserwować ich efekty i uczyć się od innych. Możemy robić to sami, ale znacznie więcej jesteśmy w stanie osiągnąć razem.

Będę w Gdańsku na BeSecure w grudniu. Mam nadzieję, że zobaczę tam jak najwięcej osób. Wszyscy jesteście mile widziani.

Technologia daje możliwości, ale nie zwalnia z myślenia🧠

Od rozkręcania urządzeń w dzieciństwie, przez budowanie własnych syntezatorów i stworzenie TV-B-Gone, aż po rozwój społeczności hackerspace – w historii Mitcha Altmana cały czas powraca ten sam sposób myślenia: sprawdź, jak coś działa, eksperymentuj i dziel się tym, czego się nauczyłeś. 

W świecie coraz potężniejszych narzędzi takie podejście nabiera dodatkowego znaczenia. AI potrafi przyspieszyć pracę i pomaga osiągać ciekawe rezultaty, ale nie zastępuje wiedzy i krytycznego myślenia. Jak podkreśla Altman, najpierw trzeba mieć wiedzę, która pozwala ocenić, czy to, co podpowiada technologia, rzeczywiście ma sens.

Technologia to tylko jedna część tej historii. Drugą są ludzie. O tym, dlaczego potrzebujemy społeczności, jak je budować i dlaczego warto to robić pomimo trudności, Mitch Altman opowie już 7 grudnia podczas konferencji BeSecure w Gdańsku.  BeSecure – Mitch Altman

 


Powrót do bloga