Fundacja CODE:ME · 27 marca 2022

Junior – czy warto w niego inwestować?

Specjalistów z doświadczeniem nadal jest niewielu w porównaniu z zapotrzebowaniem rynku. Często wewnętrzni rekruterzy czy firmy outsourcingowe zajmujące się rekrutacją do IT stają na głowie, byle tylko przyciągnąć odpowiedniego pracownika, a pracodawcy muszą liczyć się ze znacznymi kosztami, i to zarówno samego procesu rekrutacji, jak wynagrodzenia dla specjalisty.

Boom na programistów trwa…

… i nie wydaje się, by w najbliższym czasie miał się skończyć. Co oznacza to dla pracodawców? Sprawdź, jakie zalety niesie za sobą zatrudnienie juniora oraz w jaki sposób możesz kierować jego scieżką kariery, aby inwestycja w tego pracownika Ci się opłaciła.

Zatrudnienie wysoko wykwalifikowanego specjalisty niesie ze sobą duże koszty zarówno procesu rekrutacji, jak i wynagrodzenia, dlatego niektóre firmy decydują się na inne rozwiązanie. Przyjmują pod swoje skrzydła osoby o nieco mniejszym czy wręcz zerowym doświadczeniu, za to z ugruntowanymi podstawami i chęcią dalszej nauki. Czy takie działanie ma sens i czy programista junior, właściwie bez doświadczenia w programowaniu, nie będzie zbytnim obciążeniem dla firmy?

Tak może się wydawać, przynajmniej z początku. Taki pracownik potrzebuje mentora, który nie tylko wdroży go w specyfikę działalności danej firmy, ale będzie też służyć pomocą przy wykonywaniu zadań i dalszym rozwoju. Jest więc niejako podwójnym kosztem, bo dodatkowo angażuje bardziej doświadczonego pracownika, który zamiast dostarczać tyle, co zawsze, będzie w tym czasie uczył mniej doświadczonego kolegę czy koleżankę.

Junior w firmie, która nie jest na niego przygotowana, może być bardziej przeszkodą niż pomocą.

Pomoc?

Junior w firmie, która nie jest na niego przygotowana, może być bardziej przeszkodą niż pomocą. Jego brak doświadczenia czy wiedzy może opóźnić dostarczenie projektu, a zaangażowanie innych obniża wydajność zespołu do poziomu jeszcze niższego niż przed zatrudnieniem nowej osoby. Do tego dochodzi pytanie, czy inwestycja w rozwój niedoświadczonego juniora nie skończy się fiaskiem spowodowanym albo jego odejściem, skoro już nabył niezbędne doświadczenie, albo zwyczajnie pokładane w nim nadzieje nie znajdą pokrycia w rzeczywistości.

Zatrudnianie juniora: zrób to z głową

Junior nie może być wrzucony „na głęboką wodę”, na przykład do pracy nad projektem, którego deadline czai się tuż za rogiem. Musimy zdawać sobie sprawę, że potrzebuje on opieki w pierwszych miesiącach swojej pracy – dlatego warto przypisać go do mniej wymagającego projektu i wyznaczyć mu wspomnianego już mentora, który w tym czasie również nie będzie realizował kluczowych zleceń. Dzięki temu mamy spore szanse uniknięcia opóźnień.

Zwłaszcza w tych pierwszych miesiącach warto zadbać o jego edukację – wewnętrzne lub zewnętrzne kursy podniosą jego kwalifikacje, a merytoryczne wsparcie starszych stażem koleżanek i kolegów pozwoli przećwiczyć teorię na żywym projekcie. Taki okres przejściowy pozwoli mu nie tylko na rozwój umiejętności, ale także pomoże wdrożyć się w funkcjonowanie firmy i zbudować więź z nowym miejscem pracy. W ten sposób zabezpieczamy się przed drugim z niebezpieczeństw – odejściem juniora ze stanowiska, zanim zacznie „na siebie zarabiać”.

Korzyści dla firmy

Co więc wniesie do naszej firmy programista na stanowisku juniorskim?

Po pierwsze, to szansa na pozyskanie lojalnego pracownika – a w branży IT jest to na wagę złota. Programista „wychowany” w naszej firmie bez wątpienia będzie znacznie dłużej zastanawiał się nad opuszczeniem stanowiska pracy, nawet dla potencjalnie lepszej oferty. Wiele strategii employer brandingu opiera się właśnie na inwestowaniu w juniorów i stażystów, którzy z czasem stworzą silny i zgrany zespół.

Dodatkowy bonus z zatrudnienia juniora: zazwyczaj nie ma on jeszcze wyrobionych nawyków pracy i jest bardziej elastyczny, co pomoże mu się szybko odnaleźć w nowym środowisku. Oszczędzimy sobie pojawiających się często zgrzytów między pracownikami.

Zatrudnienie juniora czy stażysty jest dobrym krokiem w tworzeniu zgranego zespołu.

Koronnym argumentem jednak jest to, że będziemy mieli znaczący wpływ na rozwój umiejętności juniora. Poprzez zewnętrzne i wewnętrzne kursy oraz wyznaczenie odpowiedniego mentora, jesteśmy w stanie wyszkolić pracownika, który będzie idealnie odpowiadał profilowi naszej firmy i prowadzonych przez nas projektów. Będziemy mogli wskazywać mu nie tylko konkretne języki i technologie, których powinien się douczyć, ale będziemy też mieć wpływ na to, jak dokładnie się nimi posługuje.

Starsi programiści często przychodzą ze swoimi nawykami, które nie do końca odpowiadają rozwiązaniom wypracowanym w naszej firmie. Wszechstronna wiedza z zakresu IT przyjdzie z czasem, a nasz junior szybko zmieni się w tzw. regulara i stanie się cennym członkiem zespołu

Podsumowując

Zatrudnienie programisty juniora jest opłacalne, choć na krótką metę może wydawać się inaczej. W dłuższym rozrachunku jednak, jest to krok, na który decyduje się coraz więcej szybko rozwijających się firm, które zdają sobie sprawę z wartości zbudowanego od zera zespołu doświadczonych pracowników.